Krótka historia torebki

Krótka historia torebki
25 stycznia 2016 sklep

Torebka. Kobiecy wynalazek. Już w Egipcie kobiety nosiły torebki przypięte do pasa, bądź przedramienia – służyły nie tylko jako praktyczny przedmiot do przenoszenia drobnych rzeczy, ale również – symbol ukazujący ich status społeczny. W miarę ewolucji ewoluowała również torebka. Była sakiewką, listonoszką, małą torebeczką chowaną w fałdach sukni, symbolem przynależności, „śmiesznotką” czy standardowym podarkiem ślubnym – wyszywano na nich wtedy fragmenty powszechnie znanej historii miłosnej. Czy wreszcie – wyznacznikiem stylu.

Dzisiaj nie wyobrażamy sobie bez niej życia.

Klientki Joanny Kruczek często mówią:

”mam w niej cały dom”
„bez niej się nie ruszę”
„tyle w niej nosze, a zawsze za mało”
„nigdy nie jest za ciężka”
„nareszcie wygodna!”
„mam ją już tyle czasu”.

Akcentując tym samym niebagatelny aspekt praktyczny torebek. Przede wszystkim mamy w nich przenieść rzeczy z punktu A do punktu B. Wygodnie, bez komplikacji, dłużej niż jeden sezon.

Drugą rzeczą, o której wspominają klientki Joanny Kruczek to unikatowość:

„nigdzie nie widziałam takiej torebki”
„przypomina gitarę albo skrzypce”
„czy to kastet czy torebka?”
„to naprawdę jest skóra?coś niesamowitego!”
„każda jest inna” „jaka przyjemna w dotyku!”

Każda torebka projektu Joanny Kruczek zaskakuje, przenosi w inną kulturę, reaguje i podnieca inne zmysły. Pełni funkcję gadżetu, zahacza o temat „It’s bag” – ale wybiega dużo dalej.

Trzecia rzecz, która wyróżnia torebki by Kruczek to celebrowanie różnorodności. Opinie klientek są tutaj zgodne:

„będę tak nosiła”
„Pani Joanno ja ubieram torebkę w ten sposób!”
„jak to tylko do ręki? Ja nosze też jako nerkę”
„po pracy przewieszam ją przez ramię i wsiadam na rower”

Różnorodność – każda z klientek jest indywidualnością i na sobie tylko znany sposób nosi torebkę by Kruczek. Model nie ma znaczenia. Tutaj liczy się tylko wyobraźnia. Której jak udowadniają klientki Joanny Kruczek z Polski, Australii, Nowego Yorku czy Londynu – absolutnie im nie brakuje!

Ostatnio klientki Joanny Kruczek zachwyciły się jej ręcznie szytymi woreczkami na torby. Mówią ”z tego jest świetna sakiewka”. Czyżby historia torebki zatoczyła koło?

Skomentuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*